Kurdesz znaczy "przyjaciel"

 

Kurdesz to bardzo stara pieśń biesiadna. Najbardziej znana wersja tekstu tej pieśni pochodzi z XVIII wieku i jest wierszem Franciszka Bohomolca. Muzyka i zwyczaj śpiewania Kurdesza są znacznie starsze.

Kiedy grano Kurdesza, goście kolejno śpiewali toasty i każdy mógł zaśpiewać własny toast tam, gdzie trwała zabawa, nawet jeżeli nie należał do bawiącego się grona. Jeżeli toast się spodobał, kompania odpowiadała refrenem: Kurdesz, kurdesz nad kurdeszami!, dziękując za życzenia i przyjmując do towarzystwa nowego biesiadnika. Toastami zapraszano także do zabawy nowych gości. W ten sposób powiększał się i zacieśniał krąg świętujących wspólnie „przyjaciół nad przyjaciołami”.

 

KURDESZ WESELNY został napisany dla Gosi i Krzyśka – specjalnie na ich wesele, które odbyło się w Gdańsku, w hotelu położonym tuż nad brzegiem Motławy, w pobliżu Długiego Targu i Złotej Bramy. Powstał z poczucia, że prawdziwych życzeń weselnych nie da się po prostu powiedzieć – lepiej je wykrzyczeć, a najlepiej wyśpiewać.

 

PIOSENKA KURDESZOWA przez wiele lat niesłusznie kojarzyła się z pochwałą (niby to polskiego) pijaństwa. Kurdesz to pochwała przyjaźni i wspólnej zabawy.

Muzykę do Kurdesza łatwo znaleźć w Internecie, na przykład tutaj – wśród pieśni... wojskowych, wojennych i patriotycznych :-D Najwyższy czas ją stamtąd wydobyć!



 

Kurdesz  Franciszka Bohomolca

 

Każ przynieść wina, mój Grzegorzu miły,

Bodaj się troski nigdy nam nie śniły!

Niech i Anulka tu zasiędzie z nami!

Kurdesz, kurdesz nad kurdeszami! (x 2)

 

Skoro się przytknie ręka do butelki,

Znika natychmiast smutek serca wszelki.

Wołajmyż tedy, dzwoniąc kieliszkami:

Kurdesz, kurdesz nad kurdeszami!

 

Niezłe to wino! Do ciebie, mój Grzelu!

Cieszmy się, póki możem, przyjacielu.

Niech stąd ustąpi nudna myśl z troskami!

Kurdesz, kurdesz nad kurdeszami!

 

Patrzcie, jak dzielny skutek tego wina:

Już się me serce weselić poczyna.

Pod stół kieliszki! Pijmy szklenicami!

Kurdesz, kurdesz nad kurdeszami!

 

I ty, Anulko, połowico Grzela,

Bądź uczestniczką naszego wesela,

Pofolguj sobie i chciej wypić z nami!

Kurdesz, kurdesz nad kurdeszami!

 

Już po butelce — niech tu stanie flasza!

Vivat ta cała kompanija nasza,

Vivat z Maciusiem i z przyjaciołami!

Kurdesz, kurdesz nad kurdeszami!

 

Maciuś jest partacz, pić nie lubi wina,

Myśli, że jemu złotem jest dziewczyna.

Dajmyż mu pokój, pijmy sobie sami!

Kurdesz, kurdesz nad kurdeszami!

 

Precz stąd szklenice, naczynia ułomne,

Odnówmy ojców ślady wiekopomne:

Po staroświecku pijmy pucharami!

Kurdesz, kurdesz nad kurdeszami!

 

Już też to, Grzelu, przewyższasz nas wiekiem

I wiesz, że wino dla starych jest mlekiem.

Łyknij, a będziesz hulał z młodzikami!

Kurdesz, kurdesz nad kurdeszami!